Nareszcie mam spokój-pomyślałam. Miałam już dzwonić do Tomka, ale
usłyszałam, że ktoś puka do moich drzwi. Otworzyłam je. Zdziwiłam się
kogo tam zobaczyłam.
-------------------------------------------------------------------------------
W przejściu do mojego mieszkania zauważyłam naprawdę przystojnego chłopaka. Długie, czarne włosy. Karmelowe oczy. Strasznie były podobne do moich. Ubrany był w jasne jeansy, białą koszulkę oraz czarną kamizelkę. Na ręku znajdowała się czarna gruba bransoleta z ćwiekami, a na nogach założone miał czarne glany. Ale zaraz...co to jest za pies przy jego dupie?-pomyślałam.
-Co ty taka zamyślona?-zapytał.
-Ojejku, przepraszam. A tak w ogóle to z kim mam przyjemność rozmawiać?-zapytałam.
-Mia nie poznajesz mnie?-uśmiechnął się. Miał taki słodki uśmiech, a w jego oczach można byłoby się zatapiać.-Hallo?Słyszysz mnie?-zapytał ze zdziwieniem.
-Jeszcze raz przepraszam-uśmiechnęłam się lekko.-jakoś ciebie nie kojarzę...-oznajmiłam.
-Nie widzieliśmy się sześć lat, a ty nie poznajesz swojego brata?-zapytał ze zdziwieniem.
-Nick?!-zdziwiłam się. Podskoczyłam ze szczęścia i przytuliłam się do niego strasznie mocno.-Tęskniłam-oznajmiła.-Chodź wejdź, zapraszam.-Wpuściłam go do środka, a temu psu zamknęłam drzwi przed nosem.-A tak właściwie co ty tutaj robisz?-zapytałam z ciekawością.
-Mama dzwoniła, abym przyjechał ciebie popilnować przez ten czas co jej nie będzie. A i wieczorem musimy o czymś porozmawiać w cztery oczy.-oznajmił.
-Słyszałeś co się działo w szkole?! Ku*wa! Matka już ci zdążyła wszystko powiedzieć?!-krzyknęłam oburzona.-O tym chcesz ze mną porozmawiać?-zapytałam.
-Słyszałem, ale nie o tym chciałbym z tobą pogadać.-uśmiechnął się lekko.-A tak właściwie gdzie jest Nikola?-zapytał z ciekawością.
-A ten pies co był przy twojej dupie to tak się wabi?-zaczęłam się śmiać.
-Nie śmiej się z niej.-oznajmił.-Chociażby nie przy niej.-powiedział błagalnym tonem.
-No okej, okej-powiedziałam.
-Więc...powiesz mi gdzie ona jest?-zapytał z ciekawością.
-Ona? Przed drzwiami.-oznajmiłam, gdy nagle zaczęłam się śmiać.
-To nie jest śmieszne!-krzyknął.-Masz być dla niej miła, zrozumiano?!-powiedział z oburzeniem. Potwierdziłam pokręceniem głową. Zauważyłam jak brat otwiera drzwi wejściowe, wpuszcza ją.
-Skarbie, przepraszam za zachowanie mojej siostry, tak bardzo była zapatrzona we mnie, ze nawet ciebie nie zauważyła.-przeprosił ją. Spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem i puścił do mnie oczko.
-Nic się nie stało.-uśmiechnęła się do mnie i od razu wpiła się w usta Nicka. Zrobiłam skrzywioną minę. Akurat, gdy oni spojrzeli się na mnie na jakąś chorą idiotkę. Zaczęliśmy się wszyscy śmiać. Nick usiadł na kanapie, a na jego kolna usiadł ten pies. Chwile na nich się patrzyłam i zaczęłam mówić:
-Nick, nawet nie przywitasz mnie ze swoją nową laską?-zapytałam się i posłałam mu lekki usmiech.
-A tak właśnie..Nikola to Mia, Mia to Nikola.-oznajmił.Przywitałam się z nią. Była piękna. Miała krótkie blond włosy, pełne usta, pomalowane czerwoną szminką. Była ubrana cała na biało.
-Ale chyba my się znamy.-oznajmiła z uśmiechem.
-Jak to?-zapytałam z ciekawością.
-Uczę się z tobą w szkole.-powiedziała.
-Aaa, teraz już cię kojarzę-uśmiechnęłam się do niej i poszłam do swojego pokoju. Chwilę posiedziałam, gdy nagle Nick wszedł do pokoju.
-Nie nauczyła cię matka pukać?-zapytałam z lekkim sarkazmem.
-Ojejku, przepraszam. Następnym razem będę pamiętał.-posłał mi lekki uśmiech.-Niedługo będziesz pełnoletnia, więc należy ci się trochę prywatności.-oznajmił.-Możemy pogadać?-zapytał.
-Jasne.-powiedziałam.
-Może Cię to trochę rozłościć, a zarazem zszokować.-oznajmił.
-Zamieniam się w słuch-mrugnęłam do niego oczkiem.
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał. Do zobaczenia w następnym.